Dokładnie dziś mijają 102 lata, odkąd Polki wywalczyły sobie prawa wyborcze. Dziś też kawałek po kawałku odbiera im się te prawa, a ich walkę nazywa się tematem zastępczym. W tym szczególnym dniu oddajmy się refleksji nad poświęceniem naszych prababek i ich osiągnięciami, którymi bierzemy za oczywistość.

Przyznaję, że do dopiero 100-lecie niepodległej Polski skłoniło mnie do zadumy nad wolnością Polek. Dużo wiedziałam o angielskich sufrażystkach, zachodnich emancypantkach, jednak początki polskiego feminizmu były owiane tajemnicą. A zatem dopiero dwa lata temu zaczęłam dociekać życiorysów zapominanych i przemilczanych przez partiarchalno-linearną historę. Życiorysów niezwykłych, napawających podziwem, dumą i wdzięcznością. Zanim podzielę się z Tobą wspaniałymi materiałami o nieugiętych Polkach mierzących się z szykanami, ostracyzemem czy infantylizacją, chcę nakłonić Cię do osobistej rewizji praw, które prababki nam wywalczyły.

fot. Hanna Żyła

 

Stojąc dziś na Placu Wolności, wśród spacerujących demonstrantek i demonstratów, uzmysłowiłam sobie, że dziś m.in.:

  • wychodzę na miasto sama – bez obstawy przyzwoitki czy męża, nie zwracając uwagi na godzinę czy okoliczności,
  • zabieram głos publicznie – pikietuję, strakuję, piszę i tworzę w przestrzeni publicznej, w tym we własnych mediach,
  • ubranie, które mam na sobie kupiłam sama, według własnego uznania i należy ono do mnie,
  • kupiłam kawę w zaprzyjaźnionej kawiarni, prowadzonej przez kobietę (!) za pieniądze, które są moje, mogę nimi swobodnie dysponować i nie muszę mieć zgody męża, ojca czy brata na posiadanie konta bankowego,
  • zarabiam pieniądze, w zawodzie, który sama wybrałam,
  • korzystam z edukacji, którą otrzymałam w szkole publicznej, w tym studiów wyższych,
  • mogę dochodzić swoich praw czy dowodzić swojej niewinności przed sądem,
  • mogę przyjechać na strajk rowerem, samochodem,
  • wyglądam (np. noszę spodnie), jak chcę, o ile tylko mam grubą skórę,
  • mogę wziąć ślub: z miłości, cywilny lub nie brać go w ogóle,
  • mogę mieć tyle dzieci, ile tylko chcę lub nie rodzić ich wcale,
  • zawieram umowy prawne, podpisuję dokumenty i biorę za nie odpowiedzialność,
  • wybieram swoich reprezentantów i reprezentantki w Parlamencie lub sama wchodzę do polityki,
  • należę do stowarzyszeń, fundacji, związków lub/i im przewodniczę,
  • przyjaźnię się z kim chcę, jak chcę i kiedy chcę,
  • korzystam z opieki medycznej lub społecznej,
  • mogę realizować swoje potrzeby seksualne bez tłumaczenia się komukolwiek.

Wszystko, co dziś bierzemy za pewnik, ma swoją długą herstorię. Zobaczmy, komu zawdzięczamy to wszystko. Nie jest możliwe wypisać je tu wszystkie, ale postaram się przypomnieć najważniejsze nazwiska Polek godnych pamięci i naśladowania:

  1. Kazimiera Bujwidowa – polska działaczka społeczna, publicystka, feministka i ateistka.
  2. Zofia Nałkowska – polska pisarka, publicystka i dramatopisarka, posłanka do Krajowej Rady Narodowej oraz na Sejm Ustawodawczy i Sejm PRL I kadencji, członkini Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju w 1949 roku.
  3. Maria Dulębianka – polska działaczka społeczna, feministka, malarka, pisarka, publicystka.
  4. Paulina Kuczalska-Reinschmit – publicystka, działaczka na rzecz równouprawnienia kobiet.
  5. Narcyza Żmichowska – powieściopisarka i poetka, autorka Poganki. Uważana za jedną z prekursorek feminizmu w Polsce.
  6. Zofia Emilia Daszyńska-Golińska  – polska ekonomistka, historyczka gospodarki, socjolożka i działaczka społeczna, polityczka socjalistyczna, senatorka II kadencji w II RP i feministka.
  7. Pierwsze posłanki: Jadwiga Dziubińska, Irena Kosmowska, Gabriela Balicka, Zofia Sokolnicka, Maria Moczydłowska, Franciszka Wilczkowiakowa, Zofia Moraczewska i Anna Piasecka.
  8. Maria Konopnicka  – poetka, nowelistka, powieściopisarka, krytyczka literacka, prekursorka reportażu, autorka utworów dla dzieci, tłumaczka.
  9. Justyna Budzińska-Tylicka – lekarka, działaczka społeczna i polityczna, propagatorka poradni świadomego macierzyństwa, wieloletnia radna m.st. Warszawy (1919-1935).
  10. Irena Kosmowska – nauczycielka, publicystka, działaczka społeczno-oświatowa. Była pierwszą kobietą w Polsce na ministerialnym stanowisku – w pierwszym rządzie niepodległego państwa polskiego, sformowanym przez Ignacego Daszyńskiego 7 listopada 1918 roku, została wiceministrą odpowiedzialną za politykę społeczną.
  11. Entuzjastki – pierwsza polska grupa feministyczna, działająca w Warszawie końca lat 30. do końca lat 40. XIX w

Gdzie dowiesz się więcej o Polkach walczących o prawo do samostanowienia?

W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się wiele książek, filmów, publikacji, inicjatyw społecznych poświęconych polskim emancypantkom. Nietrudno je znaleźć, jednak poniższe propozycje sama sprawdziłam i je z ręką na sercu polecam:

  1. Seria artykułów z biografiami wybitnych Polek,
  2. Bez różnicy płci. Historia walki o prawa wyborcze kobiet. Komiks autorstwa Agnieszki Grzybek i Beaty Sosnowskiej,

  3. Film Siłaczki z 2018 roku w reżyserii Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego. Film w linku jest dostępny przez 72 h od piątku 27.11 od godz. 20.00 do poniedziałku 30.11 do godz. 20.00. 
  4. Spacerownik Opole – Spacery po mieście, którego już nie ma z trasą herstoryczną przygotowaną przez Beatę Kubicę.
  5. Brakująca połowa dziejów. Książka Anny Kowalczyk

  6. Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy. Książki Anny Dziewit-Meller

Pol(s)ka 2020

 

fot. Mateusz Szmelter

 

Na koniec zostawiam Cię z cytatem, który zapadł mi mocno w pamięć w kontekście zarówno ostatnich tygodni, jak i dzisiejszego święta:

Krzycz teraz, żeby za sto lat Twoje siostry nie musiały ocierać łez, zastanawiając się, w którym momencie historie, straciły głos.

Jasmin Kaur