Rok 2003. Mam 12 lat i właśnie zobaczyłam na MTV swoją przyszłość. Kroczy zjawiskowo przez ulice swego miasta w czerwonych szpilkach, dżinsowych szortach i białym topie. Od teraz, już na zawsze ten strój będzie mi się kojarzył z siłą. Dopiero po latach zrozumiem, że w „Crazy in love” najbardziej magnetyczny jest wzrok Beyonce i jej pewność siebie wyrażona w stawianych krokach. Tak ukułam pojęcie power walk, do którego stosowania chcę Cię dziś zachęcić, krok po kroku. 

Dla zobrazowania i mojej przyjemności zobaczmy wspólnie jeszcze raz ten pokaz mocy.

via GIPHY 

Co to jest ten power walk?

Tak, teraz już wiesz dokładnie, co mam na myśli. A teraz to rzeczy – power walk, nie mylić z power walking (aktywnością fizyczną/sportem). Nazwałam sobie tak sposób poruszania, który dodaje Ci siły, wewnętrznego ognia, a jednocześnie pokazuje otoczeniu Twoją pewność siebie. Zauważyłam, że gdy przemieszczam się pieszo po mieście ze słuchawkami na uszach, poruszam się inaczej – w zależności od utworu, którego aktualnie słucham. Mogą to być bardziej miękkie ruchy, innym razem akcentuję perkusję, czasem dodam machanie rękami, jak u prawdziwego h’amerykańskiego rapera. Podejrzewam, że dla postronnego obserwatora może to wyglądać intrygująco, jeśli nie zabawnie, ale mam wtedy to w nosie – jestem gwiazdą w swoim wyimaginowanym teledysku, który kręcę na tym właśnie chodniku.

 

To jednak dopiero pierwsza część procesu – gdy skończę tak spacerować, czuję się inaczej, lepiej, pewniej. Te ruchy, które wyzwalają się pod wpływem muzyki, zostają jeszcze na długo. Wszystko to wyjaśnia filozofia FITYMI.

Fake it till you make it

Z tą filozofią zapoznała mnie Amy Cuddy, naukowczyni zajmująca się wpływem mowy ciała na odbiór u innych, a przede wszystkim na kształtowanie nas samych. Miała genialne wystąpienie na TEDzie, które znajduje się na liście 25 najpopularniejszych wystapień wszech czasów. Zachęcam Cię, by obejrzeć jej przemówienie teraz, zanim pójdziemy dalej.

 

2 minuty. Potrzebne są dwie minuty pozycji siły, by zmienić poziom testosteronu i kortyzolu tak, by czuć się pewnie, asertywnie i komfortowo. Udawaj pewną siebie osobę, dopóki Twoje ciało nie poczuje, że tak właśnie jest. A wtedy w ramach sprzężenia zwrotnego, sam/a zauważysz, że jesteś silną, magnetyczną osobistością. Ten taniec na ulicy, power walk do ulubionej piosenki, bycie gwiazdą we własnym wymyślonym teledysku sprawi, że poczujesz się jak milion dolarów. W moim przypadku to świetna strategia, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Stąd też zachęcam Cię dziś do prostej czynności – wybrania sobie ulubionego utworu lub stworzenia playlisty, która dodaje Ci supermocy. Gdy czeka Cię ważne wystąpienie przed innymi, albo potrzebujesz dodać sobie skrzydeł, weź słuchawki i zacznij tańczyć tak, jak lubisz najbardziej. Jasne, możesz to zrobić w domu, ale czy nie lepiej będzie wyjść z Twoim blaskiem do świata? Idź, idż! Zachęcam!

P.S. Amy Cuddy w swoim wystąpieniu wspomina o kilku pozach mocy, w tym pozie Wonder Woman. Znalazłam taką rzecz w internetach i uważam, że to nie jest przypadek.

 

źródło: https://jamesclear.com/body-language-how-to-be-confident