FreshMail.pl

Aneta popatrzyła na mnie wielkim oczami, strzepnęła papierosa i powiedziała to tak, jakby uczyli tego w przedszkolu zaraz obok literek i cyfr: – Nie możesz wymagać od faceta, żeby się domyślił. Bo skąd niby biedny chłop ma to wiedzieć?

Ale to nie jest tak, że tylko mężczyźni się nie domyślają. Często świat nie wie czego chcesz od niego, więc jak ma Ci pomóc w realizacji? Naoglądałam się różnych uczelni i spędziłam sporo czasu ze studentami z innych miast i państw, by wyciągnąć wnioski. Dlatego dziś prezentuję 9 pomysłów na Uniwersytet Opolski. 

TEDx Uniwersytet Opolski

Serio, nie wierzę, że jeszcze tego nie zrobiliśmy. TEDx to format, który ma pomóc lokalnym społecznościom w organizacji wyjątkowego wydarzenia, skupiającego się na dzieleniu się nieprzeciętnymi ideami i rozwiązaniami, inspirowaniu, prowokowaniu do dyskusji. Oprócz tego TEDx wymaga od organizatorów zaprezentowania TED Talks, zróżnicowania tematycznego i tego, by nie poruszano kwestii religijnych, komercyjnych i politycznych. TED ma za zadnie łączyć, nie dzielić. Pełna instrukcja organizacji TEDx jest dostępna pod tym adresem. 

 

Fame Lab

Profesorowie spędzają zazwyczaj od około trzech do sześciu miesięcy (czasem dłużej) na badania i napisanie 25-stronicowego artykułu, by opublikować go w akademickim czasopiśmie naukowym. Większość z nich odczuwa dreszczyk emocji, otwierając miesiące później list informujący, że ich artykuł został zaakceptowany do publikacji, więc zostanie przeczytany przez… średnio 10 osób. Tak, dobrze Państwo przeczytali. Statystyki z ostatnich badań wyglądają marnie:

  • 82% artykułów opublikowanych w dziedzinie nauk humanistycznych nie jest cytowana nawet raz.
  • Z tych, które są cytowane, jedynie 20% jest rzeczywiście czytana.
  • Połowa artykułów naukowych nie jest nigdy czytana przez kogokolwiek prócz ich autorów, kolegów, recenzentów i wydawców czasopism naukowych.

Napisał to Daniel Lattier, Vice President w Intellectual Takeout. Całość artykułu wraz z przyczynami tego znajdziecie właśnie tam.  Polskie tłumaczenie jest tutaj. Kiedyś na Gali Młodego Naukowca, powiedziałam studentom z kół naukowych, by nie zamykali się w laboratoriach przed światem, tylko szukali w nich odpowiedzi na jego problemy i wracali do ludzi z rozwiązaniem. I choć było to 3-4 lata temu, to wciąż mam wrażenie, że naukowcy chowają się za parawanem mądrze brzmiących zdań i robią show dla samego show. I żeby to jeszcze było show.

Można mi zarzucić karnawalizację nauki, ale nawet niewprawny obserwator zauważy, że ludzie może i cenią jakość i wysoką kulturę, ale dziennie spędzają kilka godzin na JoeMonster, Pudelku, 9gag albo przed telewizorem. Nikt się przecież nie przyzna, że klasyki literatury nie czytał, a 50 twarzy Greya już owszem.

Stąd pomysł na Fame Lab. Międzynarodowy konkurs, który zachęca naukowców – naturalnych rzeczników nauki – do zabrania głosu publicznie. Naukowcy stają przed jury i publicznością, by w 3 minuty przedstawić to, czym pasjonują się na co dzień w swojej pracy badawczej. W ciągu 5 lat do polskiej edycji konkursu zgłosiło się blisko 400 naukowców. Wielu Famelaberów stało się znakomitymi popularyzatorami nauki, pozostając aktywnymi badaczami.

W Polsce za organizację konkursu odpowiada Centrum Nauki Kopernik wraz z British Council. Myślę, że można coś na podobnej zasadzie zorganizować na Uniwersytecie Opolskim. Pozwólmy naukowcom przemówić ludzkim głosem, pokażmy Kowalskim, że jest czym się chwalić i mamy rozwiązania na codzienne wyzwania.

P.S. Do 23. stycznia można się jeszcze zgłaszać do konkursu. Trzymam kciuki!

Żłobek lub/i przedszkole Uniwersytetu

Tworzenie żłobków i przedszkoli przyzakładowych nie jest nowym pomysłem, ale dziś jeszcze jest traktowane jako kosztowna fanaberia. Zalet jest mnóstwo: matki mogą wrócić do szybko do swojej kariery, mając jednocześnie dziecko blisko do siebie. Piszę matki, bo choć mamy równouprawnienie, to opieka nad dzieckiem dalej w większości spada na kobietę. Często koszt przedszkola jest współfinansowany przez pracodawcę i to też można zaimplementować w tym pomyśle przy wsparciu unijnego dofinansowania. Poza tym, uniwersytecki żłobek czy też przedszkole byłyby doskonałym miejscem dla praktyk naszych studentów i studentek pedagogiki i kierunków pokrewnych. Można by tu dodać od razu analogię do egzaminu dla kucharzy z gotowania fugu, która jest silnie trującą rybą. Po 3-letnich szkoleniach, na egzaminie muszą przyrządzić rybę, a następnie ją zjeść. Jeśli się uda, nie umrą w ciągu 24 godzin. Doskonała motywacja do nauki. 🙂

Komunikacja w języku angielskim

Piszę to z perspektywy Erasmusa. Czuję żal, gdy omija mnie informacja o interesującym wydarzeniu lub ważnej sprawie. I choć w pewnym stopniu o zagranicznych studentów dbają takie organizacje jak ESN czy Buddy, to bywa i tak, że prędzej czy później spotkam się z pracownikiem administracji, który powie mi „Big problem” lub „No problem”. Proponuję nie tylko doinwestować w szkolenia z języka angielskiego dla kadry, ale także wprowadzić język obcy w mediach społecznościowych, które są najbliżej odbiorców. Widzę rozkwit uniwersyteckich kanałów, więc liczę i na to, że niedługo pojawi się opis także po angielsku.

 

Ogród społeczny

Moje wielkie niespełnione marzenie. Kampus UO ma wszelkie predyspozycje do tego, by powstał na nim ogród ziołowy lub też warzywny dzięki pracy mieszkańców akademików. Urban gardening to odpowiedź na potrzebę tworzenia społeczności, zmniejszającą się ilość zieleni z mieście, a także odpowiedzialność za środowisko. Często są to miejsca, w których mogą wybrzmieć inicjatywy ekologiczne, edukacyjne, artystyczne, kulinarne i kulturalne. Gdyby jeszcze dodać tam jeden ul lub/i domek dla owadów, byłby to już bezkres mojego szczęścia. O pomoc w realizacji można poprosić studentów z gospodarki przestrzennej, architektury krajobrazu, ochrony środowiska oraz Samodzielną Katedrę Ochrony Powierzchni Ziemi.

Przykłady ogrodów społecznych w Krakowie i Szczecinie.

Chillout Room

Przez lata w akademikach funkcjonowały salki/świetlice, w których studenci organizowali mniej lub bardziej huczne imprezy. Z biegiem czasu większość z nich została wchłonięta przez poszczególne jednostki UO, np. Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości czy Forum Studenckiego Ruchu Naukowego UO (moja w tym zasługa) i dziś służą innym celom. I choć nadal studenci mogą korzystać ze Skrzata, to brakuje mi takiego miejsca, by posiedzieć ze znajomymi na kampusie po godzinach i spędzić fajne czas, nie moknąc na Skwerze. Jako Samorząd planowaliśmy takie miejsce, ale koniec końców, projekt utknął w martwym punkcie. Sięgam tu, choć z bólem serca :), po przykład Politechniki Opolskiej, gdzie zorganizowano taką studencką przestrzeń. Może i u nas znajdzie się takie miejsce? Choćby nawet  na nowoczesne i wygodne strefy studenta, takie jak na WSB.

Wykładowca jako doradca

Uniwersytet Opolski

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, doradczyni zawodowa ma swój dyżur w biurze Akademickiego Centrum Karier. Po rozmowach z chińskimi studentami i studentkami z Fujian Normal University na temat doradztwa, mam wrażenie, że jesteśmy bardzo, ale to bardzo w tyle, jeśli chodzi o odkrywanie potencjału żaków. W idealnym świecie wykładowca mógłby wyłapać mocne i słabe strony na czas i podsunąć wskazówki, w którą stronę iść. A przynajmniej czego warto spróbować. Ze względu na rozmiar, Uniwersytet Opolski ma szansę na, by zbliżyć się do tego ideału. Nie ma lepszej inwestycji niż ta w ludzi, dlatego moja propozycja polega na wzbogaceniu wiedzy wykładowców o moduł związany z odkrywaniem talentów lub predyspozycji wśród studentów. Trwają prace nad narzędziem, które ma pomóc w tym nauczycielom UO, więc liczę, że sprawa nie zostanie zaprzepaszczona.

Staż jak ta lala

Praktyki i staże to słowa, które część studentów wprawiają  w zakłopotanie. Trudno uwierzyć, ale  pracodawcy wciąż reklamują się tym, że ich praktykanci nie parzą kawy lub kserują dokumentów dla całego zespołu. Zupełnie jak informacja w ofercie o pracę, że przewidziane jest wynagrodzenie.

O tym jak powinna wyglądać współpraca praktykant – pracodawca napisano już wiele mądrych słów, wciąż nie znaleziono złotego rozwiązania. Jeśli znasz takie, napisz w komentarzu. Jeżeli coś chodzi Ci po głowie, weź udział w Grasz o Staż. Zdobądź grant w wysokości nawet 100 tys. złotych na realizację swojego pomysłu i zmień sytuację studentów i absolwentów na rynku pracy. Dobrze się składa, bo 17.01, 23.01 i 24.01 są spotkania informacyjne w Akademickim Centrum Karier UO, gdzie wytłumaczą wszystko krok po kroku, jak się zabrać za ten konkurs. Na spotkania zapraszani są: przedsiębiorstwa, urzędy, administracja publiczna, organizacje pozarządowe, pracodawcy, pracownicy HR, trenerzy zawodu, którzy chcą zaproponować nowe formy organizacji staży, praktyk. Znasz osoby zainteresowane tematem? Daj im znać.

Stołówka

Nah, dajcie sposób, ile można o tym pisać? 😉

Uniwersytet Opolski

Powyższe pomysły, to na pewno nie odkrycie Ameryki, ale z pewnością są warte przemyślenia. Kto wie dokąd nas zaprowadzi realizacja choćby ich części. Masz jeszcze jakąś propozycję? Pisz w komentarzu, niech się idee niosą w świat!

 

Chcę dostawać słodkie maile od Meg!

Zapisuję się na newsletter. Wypiszę się, gdy tylko zechcę.

FreshMail.pl