Drobna blondynka, która jak później się okazało, wymiata w karate i lepiej jej nie podskakiwać. 🙂 Posiada stopień mistrzowski – czarny pas – 1 DAN! Powiedz mi, że nie robi to na Tobie wrażenia! Zajrzałam do jej sportowego cv i znalazłam informacje o I miejscu w XVII Cuprum Cup International Karate WFK POLISH OPEN 2016 w konkurencji kumie indywidualne kobiet. Brzmi imponująco! Zwycięstw ma o wiele więcej na swoim koncie, ale jest coś co chcę Ci powiedzieć o Agnieszce Kamińskiej.  

W czwartki między 16.00 a 18.00 można ze mną porozmawiać na Skype w ramach konsultacji Ambasadorki EU Careers. Jakie było moje zdziwienie, gdy już na pierwszej sesji odbyłam ponad godzinną rozmowę właśnie z Agnieszką! Dziewczyna, którą znam z Samorządu Studenckiego UO, zawsze uśmiechnięta i zawsze zabiegana, pokazała mi swoje zupełnie nowe oblicze. Jakie? Poniżej odpowiedź!

Aga, nie widziałam, że odbyłaś staż w Parlamencie Europejskim?! Skąd pomysł i jak to zrobiłaś?

Staż odbyłam we wrześniu 2015 roku. Moja przygoda z Brukselą rozpoczęła się jednak cztery lata wcześniej. Pierwszy raz zobaczyłam Brukselę w czerwcu 2011 roku podczas wyjazdu studyjnego, który był nagrodą w konkursie dotyczącym wiedzy na temat Unii Europejskiej. Zwiedzanie Brukseli i Belgii pozwoliło mi zobaczyć ,,serce Europy”. Kolosalne wrażenie wywarła na mnie przyglądanie się pracy właśnie Parlamentu Europejskiego. W trakcie tej wizyty w mojej głowie zrodziło się postanowienie, że chciałabym jeszcze tutaj wrócić. I tak cztery lata później znalazłam się w tym samym miejscu!

I jak wrażenia? Polecasz?

Możliwość pracy w Parlamencie to niesamowite pAgnieszka Kamińskarzeżycie. Zdobyłam bezcenne doświadczenie, które nieustannie pomaga mi w realizacji różnych celów. Był to tylko miesiąc, ale bardzo intensywny! Poznałam wielu rówieśników z całej Europy, z którymi kontakt utrzymuje do tej pory.

Nie ukrywam, że były we mnie pewne obawy, czy poradzę sobie z zadaniami, czy nadaje się do tego. Szybko okazało się, że nie ma rzeczy niemożliwych. Moim kluczem do sukcesu jest wytrwała praca, a wtedy lepiej lub gorzej poradzimy sobie z nowymi celami. Ten staż to duży krok w moim życiu. Jasne, że rozwinęłam pewne kompetencje i umiejętności, ale przede wszystkim nauczyłam się…  samodzielności. Myślę, że to przeżycie dla osób, które nie boją się nowych wyzwań oraz są uparte. Polecam wszystkim, szczególnie osobom w młodym wieku, bo to doskonała okazja to poznania świata!

Czuję się zachęcona! Ty jednak nie zwalniasz tempa i teraz skupiasz się na przyszłorocznej praktyce w siedzibie ONZ, w samym Nowym Jorku!

Początkowo była to kwestia przypadku. W Brukseli poznałam wiele osób, które będąc w moim wieku, podróżowały już po całym świecie. Zachęcali mnie do próbowania swoich sił, wysyłania cv i startowania w konkursach. Po roku postanowiłam sama wysłać zgłoszenie, nie spodziewając się, że ktoś w ogóle je odczyta. Wyobraź sobie, że dostałam pozytywną odpowiedź – zostałam wybrana do rozmowy kwalifikacyjnej. Wciąż nie spodziewałam się pozytywnego wyniku. Minęło trochę czasu i dostałam odpowiedź, że zostałam wybrana! Ja! Nigdy bym się nie spodziewała tego! Mam nadzieję, że poradzę sobie z nowymi zadaniami i nie zgubię się w Nowym Jorku. To chyba będzie największy sukces 🙂

Po prostu zrobiłaś kawał dobrej roboty! Zdradź sekret i powiedz co trzeba zrobić, by postawić nogę w biurze na First Avenue & E42nd Street?

Tak jak wspomniałam, nie można bać się nowych wyzwań, trzeba próbować i nie bać się porażek. To klucz do sukcesu. Po przełamaniu wewnętrznego strachu trzeba mieć marzenia i nie można się ich obawiać. Należy uczyć się języków i nie bać się realizować najbardziej irracjonalnych pomysłów.

Po powrocie ze Stanów chcesz jeszcze raz spróbować swoich sił w Brukseli. Dlaczego praktyka w instytucjach Unii Europejskiej jest dla taka Ciebie ważna?

Bruksela jest  naprawdę niesamowitym miejscem! To wspaniały przykład międzynarodowej współpracy. Można tam spotkać obywateli różnorodnych państw, inne kręgi kulturowe. Słyszymy ogrom języków, a jednak to wszystko wspaniale funkcjonuje. Mogę tam doświadczyć na własnej skórze, że jestem obywatelką świata. Wszyscy są wobec siebie mili i uprzejmi. Chciałabym w przyszłości związać swoją pracę z tymi miejscami. Jednak jest to trudne, pracują tam najlepsi. Od najmłodszych lat trzeba się uczyć nowych rzeczy. Tylko w ten sposób, w przyszłości będziemy mogli być jednymi z najbardziej ambitnych.

Na pewno pojawiały się wątpliwości, słabości w trakcie całej tej podróży. Jak sobie z nimi poradziłaś?

Trudne było przełamanie strachu, chociaż ja do tej pory się boję. Nie mogę jednak pozwolić, by strach mnie paraliżował. Problemem często może być zaniżone poczucie wartości, ale też nie można być pysznym. Wydaje mi się, że często mamy o sobie gorsze zdanie niż o obcokrajowcach. Wmawiamy sobie, że gdzieś jest lepiej, ludzie są mądrzejsi, a to nie jest prawdą.

Co mi pomogło? Uświadomiłam sobie swoje mocne strony oraz wady. Starałam się uwidaczniać swoje umiejętności, a słabości pokonywać. Pomogły mi także moje różnorodne zainteresowania – karate, prawa i ciekawości świata i chęć podjęcia nowych wyzwań.

Agnieszka Kamińska

fot. archiwum prywatne

Aga, Aga, Aga! To teraz powiedz mi co zamierzasz zrobić po zakończeniu studiów z tym całym doświadczeniem zawodowym?

To chyba najtrudniejsze pytanie 🙂 Ostatnio uświadomiłam sobie, że jestem już bliżej mety niż startu. Doskonale pamiętam te chwile, kiedy zaczynałam studia na Uniwersytecie Opolskim. Do Opola poszłam sama, moi przyjaciele rozproszyli się po innych miastach w Polsce. Pełna obaw stawiałam swoje pierwsze kroki w murach naszej uczelni. Jednak okazało się, że niepotrzebnie. Dziś Opole  traktuje jak swój dom. Mam tutaj przyjaciół, znajomych, bez których nie byłabym obecnie w tym miejscu, w którym jestem. Tu spotkałam wiele osób, które pomogły mi uwierzyć  w siebie. Na uczelni nigdy nie czułam się jak anonimowy student, znalazłam tutaj swoje miejsce.

Sprawdziłam się w wielu rolach. Jestem członkiem organizacji studenckich. To miało ogromny wpływ na moje wybory. Jedyna rzecz, której żałuje to fakt, że doba ma tylko 24 godziny i narzekam na brak czasu. Obecnie chciałabym wykorzystać ostatnie lata studiów w jak najlepiej. Moją pasją jest karate. Staram się pogodzić trenowanie i startowanie w zawodach ze studiami. I to też będzie ważny element mojego późniejszego życia i wyborów, tak myślę. Nie potrafię sobie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co chciałbym robić w przyszłości, bo jest wiele planów w mojej głowie. Bardzo ważne będzie dla mnie skończenie aplikacji, ale też możliwość rozwoju moich pasji zarówno naukowych jak i sportowych. Jednak jestem świadoma, że mając 22 lata zbliżam się już powoli do sportowej emerytury, więc to pozostanie raczej hobby niż pomysłem na życie. Moim marzeniem byłaby praca albo w strukturach Unii Europejskiej lub organizacjach międzynarodowych. Będąc w Parlamencie obserwowałam jak można pokonywać granice kilometrów. Sama ciągle przemieszczam się po Polsce,  w przyszłości chciałabym być tak mobilna jeżeli chodzi o świat.

Agnieszka Kamińska

fot. Uniwersytet Opolski/ Sylwester Koral. Laureatki nagród i stypendystki Santander Universidades. Agnieszka w pierwszym rzędzie, czwarta od prawej. P.S. moja mama, Małgorzata, pierwsza od lewej! 🙂

Myślę, że jesteś odpowiednią osobą, która mogłaby dać radę świeżo upieczonym studentom i studentkom. Jak żyć, pani Agnieszko? 🙂

Postaw sobie cele i konsekwentnie je realizuj. Nie bój się porażek. Każdy upadek uczy, a także wzmacnia. Ja nigdy nie spodziewałabym się, że będąc dzieckiem, które miało jedne z najgorszych wyników w sporcie, stanę się zawodnikiem. Ale to była długa droga, pełna pokonywania własnych słabości. Ograniczenia są w naszej głowie.

Musimy być samodzielni, nie zrażać się porażkami, rozwijać swoje pasje, realizować marzenia i podejmować wyzwania. A jak dokonać rzeczy niemożliwych? Powiedz osobie, która nie wie, że to niemożliwe, żeby to zrobiła, a uda jej się to.

Dzięki Aga! 

Dla mnie Agnieszka jest mistrzynią nie tylko w karate! Gorąco jej kibicuję, zazdroszczę praktyk w ONZ, ale i sama zaczęłam szukać nowych międzynarodowych wyzwań. Dla mnie to spotkanie to kolejne paliwo dolewane do mojej rakiety. Morał z tego taki, że warto otaczać się niezwykłymi jednostkami. 🙂

Więcej złotych myśli Magdaleny Kurowskiej znajdziesz w tekście „Trzymam za Ciebie kciuki” Bo trzymam! Za Was wszystkich. 🙂 Jeśli Agnieszka zyskała Twoją sympatię, za nią również trzymaj kciuki, a najlepiej wyślij smsa o treści AZSNR 7 pod nr 71200 (1,23 zł z VAT, stać Cię!). Nasza przyszła prawniczka ( IV rok) została nominowana w Plebiscycie AZS UO na najpopularniejszego sportowca Uniwersytetu Opolskiego. Do booooju, do boooju! Hej Aga! 🙂