Nie czekałam na europejską premierę Pokemon Go, 2-3 dni po światowej premierze miałam na swoim telefonie pokeballe czekające na nowe pokemony. Czy w Opolu da się pograć? Specjalnie dla Ciebie, sprawdziłam na własnej… Xperii Z3. 

Jak ściagnąć Pokemon Go?

Jest już wersja w sklepie Google Play. Możesz śmiało z niego pobrać bez obawy o nieznane źródło pochodzenia. Ja miałam z APK Mirror, którą polecono jak bezpieczną. Jason Hunt polecał Dobre Programy, no ale to były wersje dla niecierpliwych. Jakiekolwiek źródło wybierzesz, instalacja nie będzie sprawiała problemów.

Dla kogo jest Pokemon Go?

s2Oczywistością jest, że dla fanów pokemonów. Czytałam trochę na ten temat i mniej więcej rozumiem skąd ten szał – pokolenie, które dziś podchodzi pod trzydziestkę wychowało się na przygodach Asha, ale nie tylko oni. Pokemony reaktywowano parę lat temu, zatem i dzisiejsza młodzież mogła poznać fenomen Pikachu. Rzadko się zdarza, by tak szeroka grupa odbiorców zareagowała, ale jak widać można dużo urobić na młodzieńczym sentymencie.

Powiedzmy sobie szczerze – żeby grać w Pokemon Go, trzeba się ruszyć z domu. Gra jest zaprojektowana tak, abyśmy tak samo jak Ash, wędrowali po świecie poszukując nowych zdobyczy. Z rzadka zdarza się, że złapiemy pokemona w domu, ale myślę, że to raczej błąd w matriksie. Gra nie działa bez włączonego GPSu, a jak wiadomo, w budynkach często się on gubi, dlatego niejednokrotnie, gdy złapałam np. Ratatę lub Zubata w budynku, aplikacja zaraz się zwiesiła i nie zapisała mi tego faktu.

Śmieję się, że kupiłam buty do biegania na potrzeby pokemonów. Tym bardziej, że żeby ze znalezionych w pokestopach jajek wykluł się np. Bulbasaur trzeba przejść kilka kilometrów. W zależności od gatunku może to być 2, 5 lub nawet 10. Twórcy przewidzieli pomysłowość graczy i aplikacja wie, kiedy jedziesz autem. 😉 Leniwe buły nie pograją!

Jak grać w Pokemon Go?

Pisałam już, że trzeba się nachodzić? Aplikacja ładuje plan Twojego miasta z nałożonymi gymami i pokestopami. W tych pierwszych s11trenujesz swoje pokemony w walce, w tych drugich zbierasz przedmioty takie jak pokeballe, jaja i lecznicze mikstury. Czy może być coś jeszcze? Raczej tak, ponieważ gra uzależnia znajdowane przedmioty od poziomu zaawansowania gracza.

No więc chodzisz sobie po mieście, a gdy w pobliżu pojawi się pokemon, szybko go zauważysz, a telefon zawibruje. Wystarczy tapnąć na stworka i czas rozpocząć łowy. Rzucasz pokeballem w pokemona wtedy, gdy zielony okrąg wokół niego jest najmniejszy. Nie zawsze się to uda, gdyż może się okazać, że pokemon jest bardzo silny i nie pali mu się do bycia Twoim niewolnikiem. Zazwyczaj jednak nie ma większych z tym problemów.

Za schwytanie otrzymujesz punkty, jeśli to jest pierwszy pokemon tego gatunku to dostajesz premię, tak samo, gdy trafisz go za pierwszym razem pokeballem lub zrobisz to  w inny spektakularny sposób. Punkty uzyskujesz również za zebrane na pokestopach przedmioty, wyhodowanie pokemona z jaja, uzbieranie iluśtam z jednego gatunku itd. Możliwości jest wiele. Gdy zdobywasz kolejne poziomy, otrzymujesz nagrody w postaci m.in wabików – Incense. Przez półgodziny rozpyla wokół Twojego gracza różowy dym przyciągający Bogu ducha winne pokemony.

No dobra, ale nadchodzi ten moment, że chcesz zmierzyć się na gymie z przeciwnikiem. Na początku 5 poziomu wybierasz sobie 1 z 3 zespołów, w duchu którym będziesz rozwijać swoje zdobycze. Ja wybrałam Team Valor stawiający na utrzymywanie ze stworkami bliskiej więzi, zaprzyjaźnianie się z nimi, jako skuteczne narzędzie rozwoju podopiecznych. Muszę przyznać, że gra pod względem walki/treningu jest mało intuicyjna na pierwszy raz. Profesor, który od czasu do czasu podsunie Ci wskazówkę, o walce/ treningu mówi tylko „przesuwaj się w prawo lub w lewo, by uniknąć ataku”. Dopiero dzięki pomocy różnych poradników, dowiedziałam, się że napastnika trzeba tapać, by go zranić. W walce wybierasz 6 swoich najsilniejszych pokemonów,  ale powiedzmy sobie szczerze, że pierwsze kroki na gymach to solidne wciry dla Ciebie. Siła pokemona zależy bowiem od jego CP (Combat Power), a ja nie mam pojęcia jak ludzie w tak krótkim czasie są w stanie nafaszerować pokemona do 540 CP. Czy to kwestia złapania odpowiedniego okazu, czy może znalezienie cennego jaja – nie mam pojęcia!

Jeśli chcesz uleczyć swoich podopiecznych, musisz klikać w lecznicze mikstury znajdujące się w Twoim „plecaku”. W nim znajdziesz także Pokedoxa, w którym opisane są wszystkie spotkane przez Ciebie pokemony.

s5Kontrowersje wokół lokacji

Na pewno już wiesz o całym zamieszaniu z pokemonami w Auschwitz, kościołach i na pogrzebach. Tu znalazłam dobre wytłumaczenie sprawy:  Kto odpowiada za lokacje pokemonów? Deweloper gry, Niantic Labs. To ten sam zespół, który pracował nad Ingress – grą Google, działającą na podobnych zasadach, co Pokemon Go. To oni zaprojektowali system, który zapewnia możliwość odszukiwania kolejnych stworków do kolekcji. Jak sami przyznają, kierowali się tym, aby każdy gracz mógł w miarę szybko znaleźć w okolicy jakiegoś pokemona.Konieczność długich i dalekich poszukiwań szybko mogłaby po prostu zniechęcić mniej entuzjastycznych graczy.

Chodziło również o to, aby gra dostarczała globalnej rozrywki, zarówno w małych, jak i większych miastach. Dlatego dopasowywano rodzaj pokemonów do okolicy. Jeśli algorytm gry ustali, że użytkownik znajduje się np. w pobliżu większego zbiornika wodnego, automatycznie podsunie graczowi stworki wodne.

Drugim kryterium jest również zaludnienie. Im większe skupisko osób w danej lokalizacji, tym większa szansa na znalezienie kolejnego trofea. Dlaczego? Tu również chodzi o interakcję – raczej szybko zorientujecie się, że natknęliście się na innych graczy, jeśli podobnie jak wy będą przedzierać się przez tłum ze wzrokiem wbitym w ekran smartfona. To zwiększa viralowy potencjał gry – w końcu to rozszerzona rzeczywistość, a zatem twórcom zależało na przenikaniu się gry z prawdziwą rzeczywistością.

źródło: F5

Gym, na którym wczoraj trenowałam, znajduje się w Duszpasterstwie Akademickim Xaverianum, na Czaplaka. Znajoma wrzuciła dziś zdjęcie kapliczki, która również działa w grze jako pokestop. Mogę powiedzieć jedno: algorytmy, algorytmy i jeszcze raz algorytmy. Warto jednak zwrócić, że trwa już pokemarketing, który ciekawie opisał Brand24.

Czemu jeszcze żyję, skoro gram w Pokemon Go?

Szczerze mówiąc wkurza mnie to całe pitolenie, jak to niebezpiecznie jest grać w pokemony. Straszy się wejściem pod samochód, spadnięciem ze skarpy, albo z balkonu. Jasne, że s10
można sobie zrobić krzywdę będąc nieuważnym, ale to samo może się stać, gdy piszesz smsa/ na Messengerze idąc albo spacerując z słuchawkami w uszach i kapturem na oczach. Zdrowy rozsądek i nikomu nic nie będzie.

Wady gry

Serwery są jeszcze mało stabilne, więc w porach wieczorowych, gdy większość graczy rusza na łowy, apka pada albo się mocno zwiesza. Jesli ten problem dłużej się utrzyma, nie wróżę permanentnego sukcesu, bo nawet Ci najwierniejsi fani, w końcu to cisną w kąt.

Włączony internet i GPS jednocześnie nie sprzyjają baterii. Muszę przyznać, że żre ją niesamowicie i coś czuję, że jeśli będę chciała kontynuować zabawę, trzeba będzie zaopatrzyć się w potężny powerbank. Martwi mnie też przy tym  to, że Xperia mi się straszni grzeje w trakcie gry, więc nieco obawiam się o sprzęt. I na koniec, szlag mnie trafia, gdy chcę wyjść z gry. Nie zawsze wiem co mam zrobić podczas rozgrywki, zwłaszcza, że podpowiedzi nie są super pomocne. Dla mnie to znak, że gra nie jest intuicyjna.

Pokemon Go w Opolu

Przyznam szczerze, że nie natknęłam się na grupki zapaleńców, którzy intensywnie klepią w telefon. Raczej pojedyncze sztuki pokemaniaków. Nie grozi  nam zatem szybko sytuacja rodem z Central Parku. Jeśli jednak zapiszesz się do facebookowej grupy Pokemon Go Opole, łatwo znajdziesz towarzystwo do wspólnego łapania. Warto spróbować wspólnych sił, zwłaszcza w pobliżu włączonego lure’a, który wabi cenne okazy.

Sporo swoich pokemonów złapałam na kampusie UO i wokół Solarisa i Wzgórza Akademickiego. W Parku Nadodrzańskim znalazłam te cenniejsze. Opolscy gracze polecają zwłaszcza osiedle AK (ZWM), okolice Reala, Górki Śmierci i właśnie centrum miasta. Pozostaje zatem tylko wybrać się na łowy. s3

Zapisz się na newsletter i odbierz przewodnik po Budapeszcie

Chcę się zapisać! (Mogę wypisać się w każdej chwili).

FreshMail.pl