W jednym z odcinków Dra House’a, główny bohater uwalnia gburowatego pacjenta od fantomowego bólu ręki.

Do tej pory przed oczami mam scenę, w której każe mężczyźni skupić się i zrelaksować rękę, której nie ma!

Był to dla mnie jeden z kluczowych obrazów, który kazał mi zastanowić się nad fenomenem ciała. Nie trzeba było czekać długo, bym zbadała ten temat bardziej profesjonalnie. W ramach zajęć Institutionalised Bodies przeprowadziłam wywiad z ekspertem – stylistą i kulturoznawcą, Mateuszem Kowalskim. A rozmawialiśmy o męskim ciele. Po tym spotkaniu doszłam do wniosku, że są części ciała, których społecznie nie mamy. Zainteresowany?

Zakola, łysina

 

Gdyby poczytać o symbolice włosów i ich funkcji informacyjnej, nie zdziwilibyśmy się za bardzo jak mocno odzwierciedlają system wartości, stan cywilny, wyższe potrzeby i… seksualność. Na przykład takie długie włosy u kobiet są symbolem kobiecości, wrażliwości i wdzięku. U mężczyzn znowu wolności i niezależności. Krótkie włosy to informacja o życiu ściśle według reguł (wojskowi, zakonnicy, kibole) i potrzebie dynamiczności. U kobiet krótka fryzura to obraz przebytych trudnych doświadczeń, zamknięcie przeszłości.

części ciała

Takie tam heheszki. 😉

To bardzo ciekawe, że problem zakoli i łysiny dostrzegany jest przede wszystkim u panów. Utrata włosów jest mocnym impulsem do utraty pewności siebie i poczucia atrakcyjności. Rozwiązania znajdą się w postaci suplementów diety, szamponów i odżywek, masażach, koniec końców na fryzurze na Pazdana. Bycie łysym to jednak nie koniec podróży. Bo można być łysym, ale mieć widoczne cebulki włosów, a tym samym zauważalną nieregularną linię włosów, wskazującą na wcześniejsze zakola. Ktoś jednak wymyślił już rozwiązanie i tego problemu. Tatuaż udający cebulki włosów. Dzięki wytatuowanym kropeczkom na skórze głowy, stajemy się na nowo właścicielami „włosów” i to my decydujemy kiedy je „zgolić”. Żadne tam zakola albo łysina. Ja tu teraz jestem panem!

części ciała

Szpakowatość

 

Bardzo eleganckie określenie na siwiznę. Co ciekawe, nie spotyka się jako tako szpakowatych kobiet. Pewnie dlatego, że większość z nich farbuje włosy. 😉 Warto dodać, że bardzo ciekawym trendem był ten na farbowanie włosów na siwo przez młode dziewczyny!

części ciała

Czy to berefleksyjna awangarda czy też nie, siwe włosy przedostają się w końcu do mainstreamu. Tym samym bycie szpakowatym nie kojarzy się dziś negatywnie, a raczej… totalnie atrakcyjnie! Trudno mi wytłumaczyć dlaczego tak jest. Mój rozmówca zestawił szpakowatość z doświadczeniem, które budzi pożądanie. Czy tak jest naprawdę?

części ciała

Mięsień piwny

 

Nie znam nikogo, kto powiedziałby o kobiecie, że ma mięsień piwny.  Zatem jeśli tak nie mówimy, to znaczy, że tego nie ma… społecznie. Co ciekawe, tę wyrazistą opozycję do sześciopaka coraz częściej można spotkać w reklamach, które jak zapewne wiesz, są dość kluczowe w budowaniu wzorców. Choć raczej jako forma parodii, to jednak coś jest na rzeczy…. Mówię Ci.

części ciała

Reklama niemieckiego Bergedorfer Bier ze sloganem: Brewed with love.

 

Klata

 

części ciałaMoże być jak u pirata, ale pewne jest jedno… facet nie ma piersi jako części ciała. Nie istnieją. Nigdy ich nie było. Nigdy ich nie będzie. Jeśli jednak jakimś cudem się pojawią (man boobs = moobs), to wiedz, że coś złego stało się na drodze do bycia stuprocentowym facetem. Mogą to być albo niesforne hormony albo pizza jako główny składnik jadłospisu. O ile w pierwszym przypadku, to jeszcze można wybaczyć (ale wiesz, nie poddawaj się w walce), w drugim nie ma mowy. Piersi są kobiece, zresztą możemy się o tym dowiedzieć (!) z pierwszego lepszego artykułu dla mężczyzn:

You probably love a great set of breasts—as long as you’re not the one sporting them. 

via Men’s Health

Let’s face it: No man wants to wear a bra. Whether it’s justified or not, getting moobs will make you feel unattractive and will give you a low self-esteem. Every guy knows the best way to attract a woman is by being confident, so how can you win this man boob battle?  

via Ask Men

Proste, prawda?

 

 

Choć tekst krótki, to mam nadzieję, że przyjdzie po nim refleksja nad męskim ciałem, którym rządzą równie żelazne reguły co kobiece. Z tego miejsca dziękuję Mateuszowi za poświęcony czas i sporo kwestii do przemyślenia.