Nie wiem czemu nie przejdzie mi przez gardło Maciej. Totalnie nie umiem tego zrobić. Bo z Maćkiem to jest jak z tzw. chłopakiem z sąsiedztwa. Wszyscy znają, większość lubi, swój chłop. Więc Maciek, a nie Maciej, bo swój.

Maćkowi zawdzięczam dość ważną zmianę w swojej postawie życiowej. Daję sobie rękę uciąć (niech będzie lewa, z prawą jakoś dam sobie radę), że o tym nie wie. Otóż Maciek zawsze i wszędzie powtarzał Nie ma kłopotu. Jego znak charakterystyczny. Pewnego dnia, zaproponował jednak zmianę w prywatnych słownikach. Od tamtego dnia, nie mam żadnych problemów. Mam wyzwania. Można sądzić, że zmiana niewielka, ale z ręką (prawą) na sercu, że to był dla mnie przewrót. Co najmniej kopernikański.

Tego nauczył mnie Maciek Kochański, członek Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, Przewodniczący Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Opolskiego, człowiek z sercem do muzyki i młodzieży. Swój.

Co Maciek Kochański ma do przekazania świeżakom i wyjadaczom w uczelnianych ławach?

Czego nie warto robić na studiach? Z całą pewnością nie warto powielać schematów, których nauczyliśmy się na wcześniejszych etapach edukacji (gimnazjum, liceum). Studia to kuźnia kompetencji, rozwijania świadomości i dążenie do podnoszenia jakości swojej wiedzy. Na tym etapie za nasz rozwój jesteśmy odpowiedzialni wyłącznie my sami.

Trzeba przy tym pamiętać, że kompetencji nie da się nauczyć w bibliotece, w której zdobywa się potrzebą wiedzę.  Nie jest ona jedynym wyznacznikiem sukcesu na studiach. W szkole pod czujnym okiem nauczycieli chłonęliśmy wiedzę z książek czytając, rozwiązując zadania i słuchając poleceń. Na studiach kluczowe jest łączenie wiedzy z jej praktycznym zastosowaniem. Jest tu jednak pewna pułapka – brak nadzoru nauczyciela.

Należy pamiętać, że samorealizacja w kołach naukowych, samorządzie studenckim, mediach studenckich, wolontariat, asystentura społeczna, praktyki, staże – to jest największa wartość, która postawiona na mocnym fundamencie wiedzy teoretyczno-książkowej, daje nam pewny start w życie zawodowe.

Otwartość na ludzi daje nam potężną bazę kontaktów, która w przyszłości stanowi także o wartości dla naszego pracodawcy. Sam czasami się dziwię, z jaką łatwością w swoim telefonie odnajduję kilkunastu prawników, którzy mogą mi natychmiast udzielić konsultacji, a kiedy jestem trochę chory,  znajduję tam kilkunastu studentów medycyny (za chwilę lekarzy). Kiedy nie potrafię napisać bilansu wpływów i wypływów, po jednym telefonie odpowiednią formatkę przysyłają mi studenci ekonomii.

Nasza aktywność, otwartość, zaangażowanie i ciężka praca nad samym sobą są największym kapitałem jaki możemy wnieść w swoje życie.

Proszę, nalegam, błagam, nie przeleżcie studiów na łóżku w akademiku, ponieważ później będziecie musieli je odstać w pośredniaku. Aktywni studenci jeszcze przed zakończeniem studiów przebierają w ofertach pracy.

 

2014115598fc5acb9e9c38763ba8adb6537910

źródło: Radio Opole

 

Meg: Wow, to brzmi jak wypowiedź ultra dojrzałego człowieka, który niejedno i niejednego widział. Wierzę, że tak jest. Co chwilę meldujesz się na Facebooku z innego krańca Polski. Jesteś bez przerwy w rozjazdach i spotykasz masę niesamowitych osób. Często z różnych bajek. Masz może takie spotkanie, wydarzenie lub projekt w pamięci, który Cię elektryzuje na samą myśl o nim?

Z pewnością bardzo wstrząsającym przeżyciem był Zjazd Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie ponad 400 przedstawicieli, z ponad 150 uczelni po jednym dachem, dyskutowali na tematy związane ze studencką wizją szkolnictwa wyższego w Polsce.

To niesamowite, gdy energia tylu ludzi/liderów kumuluje się w jednym miejscu. Ja byłem świeżo upieczonym przewodniczącym Samorządu średniej uczelni i dopiero wkraczałem w nie łatwy świat: funduszy pomocy materialnej, zapewniania jakości kształcenia oraz organizacji kultury studenckiej.

Naprawdę elektryzujące przeżycie gdy elity studenckie (ponieważ samorządowcy na zdecydowanej większości uczelni je stanowią) dyskutują na bardzo wysokim poziomie merytorycznym oraz wymieniają się naprawdę dobrymi praktykami. Spotkanie z  młodymi ludźmi, którzy już za kilka lat będą stanowić o polskiej scenie politycznej. Będą najlepszymi prawnikami, ekonomistami, matematykami i lekarzami w kraju. To robi wrażenie!
Czułem się przy nich naprawdę mikroskopijny, ale jednocześnie bardzo się cieszę, że dzięki studiowaniu można się tak rozwijać i poznawać tak wyjątkowych ludzi.

 

 


Akademickie Centrum Karier Uniwersytetu Opolskiego objęło patronatem cykl wpisów Student i Studentka z Opola.