Z Michałem nie zawsze było nam po drodze. Szczerze mówiąc, różniliśmy się w wielu kwestiach, ale to czego nie można było nam było obojgu zarzucić to bierności. Dziś nie miałam wątpliwości, że jeśli chcę zaprezentować człowieka – orkiestrę, człowieka nastawionego na sukces, to będzie to Michał. Drodzy Czytelnicy przywitajcie ciepło:

  1. Młodego przedsiębiorcę z Opola, specjalizującego się w marketingu, zarządzaniu i budowaniu struktur biznesowych.
  2. Kierownika i założyciela Kobiecego Centrum Rozwoju, szkoły tańca, klubu fitness i szkoły Pole Dance mającej swoje placówki w Opolu i Strzelcach.
  3. Założycieal Fundacji ZarabiajNaPasji.com, która wspiera młodych pasjonatów na rynku pracy, organizuje spotkania dla przedsiębiorców oraz tworzy programy stypendialne i stażowe.
  4. Właściciela agencji reklamowej MarketingVideo.pl, która specjalizuje się w promocji internetowej.
  5. Współtwórcę spółki Bussines Partner Group, która zrzesza partnerów z zakresu księgowości, prawa gospodarczego, specjalistów z branży energetycznej i odnawialnych źródeł energii oraz zarządzania.
  6. Właściciela marki LadiesCamp.pl, projektu sportowego dla aktywnych kobiet, który organizuje 5 razy w roku turnusy górskie połączone z fitnessem, tańcem, sztukami walk czy pole dance.
  7. Koordynatora I Opolskiego Festiwalu „Orientalna Kontrabanda”, ogólnopolskiego festiwalu ściągającego międzynarodowe gwiazdy.
  8. Pomysłodawcę Opolskiego Festiwalu Ruchu i Zdrowia, inicjatywy zrzeszającej aktywistów opolskich w celu pomocy charytatywnej i wsparciu osób potrzebujących.
  9. Autora projektu „Jak znaleźć Pracę po studiach”, projektu dla studentów i uczniów pomagającego odnaleźć się na rynku pracy.
  10. Właściciela agencji artystycznej The Dancers, która zajmuje się eventami, pokazami oraz organizuje konferencje dla firm.
  11. Absolwenta Uniwersytetu Opolskiego gdzie, studiował dziennikarstwo, komunikację i filozofię.

Tak, to jeden i ten sam człowiek – Michał Kosel.

Które doświadczenie ze studiów miało najmocniejszy wpływ na to, gdzie jesteś teraz? Który projekt był dla Ciebie trampoliną?

 

Myślę, że projekt który brzmiał „dostałem się na studia”, to był pierwszy bodziec do tego, by w obliczu pewnej szansy wykorzystać na 100% wszystkie możliwości wokoło. Początkowo pojawił się pewien syndrom „zerwania ze smyczy”, który towarzyszy na początku drogi studenckiej, chwilę później od razu zacząłem się zajmować tym co mnie interesuje. Wtedy był to głównie marketing. Zacząłem poznawać ludzi, którzy zajmują się tym zawodowo, managerów klubów, organizatorów i aktywistów.

Myślę, że to nie kwestia „trampolin” a odwrotnie. To nie sukcesy nas napędzają, a wizja porażki. Wiedziałem, że jeśli szybko się nie usamodzielnię moja historia ze studiami może rychło się zakończyć. To był bodziec by znaleźć swoją niszę i zacząć się w niej poruszać, do tego stopnia, że na 2. roku już sam zarządzałem lokalem, następnie kolejną firmą, agencją artystyczną i kierowałem 2 własnymi ogólnopolskimi eventami.

Trzeba pamiętać – w moim wypadku tak było –  że to właśnie wizja porażki, zbliżające się terminy czy po prostu palące się cztery litery motywują mocniej niż znalezienie się w ciepłych pieleszach sukcesu, komfortowej sfery czy pozornego bezpieczeństwa.

Wtedy znajdziemy masę powodów, by swoje projekty, czy plany odłożyć o kolejny tydzień. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnie przygotowania do sesji by potwierdzić tę tezę

Jaką radę dasz studentom, którzy chcą po studiach robić rzeczy ważne?

Każdy z Was ma 2 rzeczy – coś lubi robić i coś potrafi robić. Po prostu zacznijcie to robić bez względu na to, czy ktoś Wam mówi że to ma lub nie ma sensu. Jak zaczniecie być w tym dobrzy, swobodnie się w tym poruszać i specjalizować zobaczcie jak to może na Was zarabiać.

Odpowiedzcie sobie na pytanie „dlaczego ktoś miałby mi za to zapłacić” bez względu czy będzie to klient, a Ty będziesz na własnej działalności, czy będzie to pracodawca, który ma kupić Twoje umiejętności i płacić Ci za nie co miesiąc.

Starajcie się zawsze robić to co lubicie robić, nim przyjdzie ktoś, kto zdecyduje o tym za Was, lub gorzej – minie Wasz najlepszy czas i okaże się, że jedyne co potraficie robić to „sztampowa” praca dla kogoś bez realizacji przy tym własnych pasji i planów.

Brązowy Pasikonik i II wyróżnienie Jury na festiwalu #PoGodzinach w Krakowie!

Brązowy Pasikonik i II wyróżnienie Jury na festiwalu #PoGodzinach w Krakowie!

Co zrobić, żeby nie zmarnować tego czasu i zacząć efektywną karierę zawodową?

5 lat studiów to jeden wielki egzamin. Nie mówię o tym zdawanym podczas sesji, a o tym życiowym. Kiedyś na studia dostawali się najlepsi – to był wyznacznik. Teraz jest podobnie, z tym, że po studiach rozwijają się tylko najlepsi. Różnica jest taka, że w pierwszym przykładzie Ci, którzy odpadali mieli natychmiastową informację zwrotną i mogli poświęcić kolejne 5 lat na coś innego. Przykład drugi powoduje, że cała rzesza młodych ludzi marnuje najlepsze 5 lat życia dla czegoś czego nigdy nie wykorzystają. Nikt nie nauczył ich rozwijania swoich talentów, nikt nie uczył ich praktyki. Kazano wkuwać definicje i je ślepo zaliczać. Późniejsza propaganda sukcesu potęguje uczucie zażenowania gdy bezskutecznie próbujemy odnaleźć się na rynku pracy przekonani, że zaliczanie egzaminów wystarcza.

Co zatem zrobić by nie zmarnować tego czasu?

Ja zawsze traktowałem studia jako 5 kluczowych części, z czego samo studiowanie, zaliczanie przedmiotów i chodzenie na wykłady to 1/5 wszystkiego i wiadomym jest, że nigdy nie wystarczy by odnaleźć się w realnym życiu.

Druga to cała otoczka towarzyska, poznawanie ludzi z różnych kultur, kręgów czy narodowości. To ciągłe odkrywanie i dla wielu pierwsza szansa wyrobienia sobie samodzielnej, szerszej perspektywy na pewne zjawiska.

Trzecia to działanie. Udzielanie się w kołach naukowych, stowarzyszeniach, redakcjach, samorządach itp. Wszystko to co pokrywa się z Twoimi zainteresowaniami i co nauczy Cię współżycia z ludźmi, kierowania zespołem (jeśli masz takie zdolności), tworzenia i kreowania życia i środowiska wokoło siebie.

Czwarta to rozwój, czyli ciągła nauka i przekładanie wiedzy teoretycznej z wykładów na wiedzę praktyczną z życia. To rozwój tego co zamierzasz tworzyć, poszerzenie umiejętności, sprawdzanie siebie w praktyce i ciągłe weryfikowanie własnych przekonań. To wszystko to co przygotuje Cię do działania w prawdziwym życiu, dlatego ważne by te działania wychodziły poza obszar życia akademickiego.

Piąta to wiedza, czyli ciągła nauka i dokształcanie się z tego zakresu, którego nie usłyszysz na wykładach, a który może być dla Ciebie przydatny. To poznanie kultury, historii, filozofii, wszelkich budulców podstawowych założeń życiowych, społecznych, zawodowych i kulturowych.

To nazywam studiami, lub lepiej – studiowaniem. Nie dziwi więc fakt, że wykorzystując tylko jedną z tych pięciu powyżej podanych lądujemy na liście bezrobotnych i rozczarowanych młodych ludzi, którzy zamiast działania postawili na roszczenia. Nikt im nie powiedział, że można inaczej…


Akademickie Centrum Karier Uniwersytetu Opolskiego objęło patronatem cykl wpisów Student i Studentka z Opola.